|
Start
|
|
Napisał: Jarecki_B12
|
|
poniedziałek, 14 styczeń 2008 |
|
W tym roku WOŚP zaczęliśmy od wizyty w Oławie. Zajechaliśmy pod budynek Rady Miejskiej, gdzie zorganizowana byłą wystawa pojazdów z czasów PRL. O 12.00 parada przez miasto i wyjazd do Wrocławia na Rynek. We Wrocławiu jak to zwykle pohałasowaliśmy trochę, potem obowiązkowa wizyta w Cofee Planet no i do domu. Pogoda była super, dobre 5 stopni na plusie, więc ilość motocykli niezła, bo i „mientkie siurki” :) wyjechały.
|
|
Zmieniony ( piątek, 02 styczeń 2009 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Napisał: Jarecki_B12
|
|
poniedziałek, 31 grudzień 2007 |
|
Wreszcie trafiliśmy do Artysty na koncert TheLiriUm (blues, rock), na który ciągał nas Mateusz. Nie powiem, że trzeba było mnie namawiać, ale to jakieś plemnikowe wyskoczyło, a to jakaś inna impreza i tak zeszło. Klub mały, ale jary :) Nagłośnienie nawet dawało radę, na pewno lepiej niż w Strefie Zero lub w Niebie (w obu tych knajpach przesadzali z poziomem głośności), zespół też niczego sobie. Leciały covery i standardy, ale także własne utwory zespołu. Jak na moje ucho nieźle grali, niech świadczy o tym fakt, że Azja z Agnieszką długo przy stole nie usiedziały i ruszyły pod scenę. Oj działo się, działo :) Na pewno zostaną zapamiętane tam na dłużej :) Bym zapomniał – do Artysty, to najlepiej przyjść z własnym kuflem, bo może się okazać, że nie będzie w co piwa nalać :/
|
|
Zmieniony ( poniedziałek, 31 grudzień 2007 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Napisał: Jarecki_B12
|
|
piątek, 28 grudzień 2007 |
|
Wigilia nadchodzi, więc musi być opłatek :) Kundziu załatwił busa (co prawda zaszło małe nieporozumienie co do celu podróży, ale dalim radę), Kiero zarezerwował miejsca u Szyszki (dobrze zapamiętałem nazwę? Jakby co to mnie poprawcie w komentarzach) i pojechaliśmy. Impreza męska, więc było żarcie, picie i bardzo wesoło :) Może by tak częściej, a nie tylko przy wigilii?
|
|
Zmieniony ( piątek, 02 styczeń 2009 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Napisał: Jarecki_B12
|
|
czwartek, 27 grudzień 2007 |
|
Powiększa się motocyklowa rodzinka. Nemrod, Sprytny, Dredd, a teraz chce dodać coś od siebie Liściasty :) Chociaż mówił, że nie było go przy tym, bo był w delegacji, ale pewnie wiatry z zachodu przywiały pyłki do Magdy :) Mimo lekkiego mrozu impreza odbyła się w garażu. Chociaż wysunąłem nieśmiałą propozycję, by zrobić ją w Saloniku, to zostałem zakrzyczany, że musi być zgodnie z tradycją i hardcorowo :)
|
|
Zmieniony ( czwartek, 27 grudzień 2007 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Napisał: Jarecki_B12
|
|
czwartek, 27 grudzień 2007 |
|
Ponownie dzięki Agacie wybraliśmy się na koncert, tym razem na Sedes - starą, wrocławską kapelę punk-rockową. Koncert był w Wagonie, na tyłach Dworca Świebodzkiego. Knajpa całkiem spoko, tylko chyba na co dzień tam jakieś klimaty techno-transowe zapodają, sądząc po tym, czym nas uraczono po wejściu :) Kapela była już na miejscu, ale tradycyjnie był prawie godzinny poślizg.
|
|
Zmieniony ( czwartek, 27 grudzień 2007 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Napisał: Jarecki_B12
|
|
poniedziałek, 17 grudzień 2007 |
|
Nie ma to jak dobrze zakończyć weekend. Tym razem Agata dała nam cynk (generalnie spamowała po całej naszej-klasie :) ), że w niedzielę w Rurze jest Pluszczowisko. Był to koncert upamiętniający 2 rocznicę śmierci Andrzeja Pluszcza, gitarzysty m.in. „Recydywy” (więcej o nim tutaj). Zagrali i zaśpiewali Andrzej Waśniewski - klawisze, Bartek Miarka - gitara, Jurek Kwinta - bas, Asia Kwaśnik - wokal, Damian Szewczyk - wokal, Grzesiek Grocholski - trąbka, Tomasz Pruchnicki - saksofon, Bartek Niebielecki - perkusja oraz Krzysztof „Wojskowy” Mandziara - gitara. Koncert wyszedł bardzo przyjemnie i kameralnie, było po prostu super. Chciało by się jeszcze, ale niestety muzycy po koncercie nie mieli coś ochoty na jam i zostawili nas z niedosytem :)
|
|
Zmieniony ( poniedziałek, 17 grudzień 2007 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Napisał: Jarecki_B12
|
|
poniedziałek, 17 grudzień 2007 |
|
Sto lat, sto lat :) Urodziny Moni bardzo udane. Trzeba wspomnieć o daniu głównym - sushi – rewelacyjne, własnoręcznie przygotowane przez Monikę i Piotrka. Pierwszy raz miałem okazję ten wynalazek jeść (nigdy się nie odważyłem zamówić) i się zdziwiłem – bardzo dobre. Przy jednej porcji przesadziłem z wasabi i mnie trochę pokręciło, ale po za tym pycha :) Oczywiście wszystko pałeczkami – też niezły ubaw. Dzięki za super przyjęcie.
|
|
Zmieniony ( poniedziałek, 17 grudzień 2007 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Napisał: Jarecki_B12
|
|
sobota, 08 grudzień 2007 |
|
Sobota przywitała mnie ciepłem i słońcem, więc pierwsza myśl: można by gdzieś polatać. SMS do Mateusza, umawiamy się na 13.00, po drodze zabieramy Kubka i śmigamy w stronę Oleśnicy. Przez miasto i do obwodnicy oleśnickiej spokojnie, tak by Kubek nadążył (jego hondziawka maks co wydusi to 160 w porywach 170), ale na obwodnicy to już go zostawiliśmy i przycisnęliśmy ile fabryka dała - jakaś krótka ta obwodnica, samochodem wydaje się dłuższa :) Później obowiązkowa kawa/herbata w jakimś zajeździe, sesja fotograficzno-filmowa i do domu. Po drodze wpadliśmy jeszcze na głupi pomysł, żeby może motocykle umyć, ale kolejka przy myjce na kilkanaście puszek więc sobie odpuściliśmy. Coś czuję, że bandzior do wiosny nie doczeka się mycia :)
|
|
Zmieniony ( piątek, 02 styczeń 2009 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Napisał: Jarecki_B12
|
|
piątek, 07 grudzień 2007 |
|
Jak co roku Wojtek zorganizował zakończenie sezonu, tym razem w Szczyrku. Wyruszyliśmy z Piotrkiem i Moniką w piątek wczesnym popołudniem, by być wcześniej, a nie jak zwykle późnym wieczorem, no ale wyszło jak zawsze :) Tu jakaś kawa na stacji, tu redbull i na dodatek mała przygoda w drodze - guma w tramwaju Piotrka.
|
|
Zmieniony ( piątek, 02 styczeń 2009 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Napisał: Jarecki_B12
|
|
wtorek, 04 grudzień 2007 |
|
Andrzejki z HooDoo Band? Wystarczyło tylko jedno słowo i miejsca zarezerwowane, bilety kupione :) Zebrała się nas niezła paczka i już przed 20 uskutecznialiśmy rozgrzewkę w barze na górze Rury. Koncert zaczął się koło 21 i od pierwszego kawałka było dobrze, a potem coraz lepiej. HooDoo nieźle podgrzali atmosferę, poznikały krzesła z parkietu i impreza rozkręciła się na dobre. Bibka trwała do 4 (muszę wierzyć na słowo, bo ja pobiegłem za Gwiazdami :) o 2), kto nie był niech żałuje i może nadrobić w Sylwestra :)
|
|
Zmieniony ( wtorek, 04 grudzień 2007 )
|
|
Czytaj całość...
|
|
| | << « start < wstecz 1 2 dalej » > koniec » >>
| | Pozycje :: 1 - 15 z 30 |
|
|